Tabletki poronne Forum Za i przeciw aborcji Pytanie o patrnerow nie bezposrednio o aborcje

Temat zawiera 1 odpowiedź, i ma 1 odpowiedź, ostatnio zaktualizowany przez  Magnolia57 2 tygodnie temu.

Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #28828 Odpowiedź

    Zalamana

    Dziewczyny. U mnie kuracja sie powiodla, ale psychicznie poleglam… Chociaz moj facet wiedzial o wszystkim, w tych dniach zorganiozowal wszystko odnosnie opieki nad moimi dziecmi, ten fakt nas rozwalil… Psychicznie oboje nie potrafimy sobie z tym poradzic… Jesyesmy w wieku gdzie dzieci mozna rodzic, ani za mlodzi ani za starzy ale jestem mega rozczarowana… Ze stworzylismy w zyciu sytuacje ktora pokazala ze nie damy rady tego wozka pchac do przodu razem.. Nie jest Wam przykro w takich sytuacjach? Apropo strony i kuracji polecam jak najbardziej, wszystko bezpiecznie sie powiodlo fizycznie, ale psychicznie dobilo mnie to… Jak Wy sie z tym czujecie?

    #28830 Odpowiedź

    Magnolia57

    Właśnie oglądałam zdjęcia mojego syna jak był niemowlakiem i tak przykro mi się zrobiło jestem w tym sama mąż nie wie.A jak fizycznie kochana było?

    #28868 Odpowiedź

    Zalamana

    Fizycznie duzo lepiej niz sie spodziewalam. 7 tc, bol jak przy mocniejszym okresie, biegunka i dreszcze. Jakby ktos do mnie przyszedl to nawet by sie nie zorientowal, ze cos sie dzieje. Spokojnie poradzilabym sobie sama, ale balam sie, jednak na wyrost. Nie bylo strasznie. Ale partner byl skakal kolo mnie, w sumie tez sie bal… Naprawde nie bylo zle. Jednak teraz mam dola i nawet nie o sam fakt aborcji, podchodzilam do tego chlodno i z dystansem, po prostu przywracalam miesiaczke. Zal mi ze tak mi sie zycie potoczylo, jakos to mam niepukladane…

Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)
Odpowiedz na: Pytanie o patrnerow nie bezposrednio o aborcje
Twoje dane:




START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH