Tabletki poronne Forum Aborcja farmakologiczna Odebrałam dziś przesyłkę

Temat zawiera 10 odpowiedzi, i ma 1 odpowiedź, ostatnio zaktualizowany przez  Ania 5 dni, 4 godz. temu.

Oglądasz 11 wpisów - 1 z 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #31138 Odpowiedź

    Ania

    Cześć, jestem tu nowa. Chociaż od kilku dni czytam wasze posty, obserwuje i postanowiłam, że sama zamówię zestaw tabletek. Doskonale jesten pewna swojej decyzji, zresztą do tej pory myślałam, że mając plamienia, mocne bóle brzucha, okazało się, że niestety ciaza ma się dobrze. Pewnie pomyślicie sobie, że jestem głupia, że powinnam urodzić to dziecko. Ale ja jestem pewna swojej decyzji. Mam już dzieci, jestem pewna, że nie jestem w stanie rodzic kolejnego, oraz zaczynać od nowa w pieluchach. Dziś będę brała 1 tabletkę, aby jutro moc zacząć w pełni, kolejne tabletki już pod język, specjalnie zorganizowałam sobie dzień wolny. Jestem przygotowana na najgorsze, zalew krwi, mocny ból..
    Jestem w 7 tygodniu i 5 dniu. Boję się tylko tego, że nie uda się. Bardzo bym chciała, aby udało to się wszystko za pierwszym razem kuracji, abym miała to już jutro za sobą. 😔

    #31143 Odpowiedź

    Mika

    Ania…
    Ja zamówiłam tabletki w niedzielę wieczorem i do tej pory ich nie otrzymałam, a tak bardzo chcialabym mieć to już za sobą bo te oczekiwanie myślenie doprowadza mnie szału…
    Nie ma co oceniać każda z nas ma prawo decydować o swoim życiu..ja na początku miałam mętlik w głowie ale gdy sobie spokojnie uświadomiłam że też nie chce poraz kolejny mieć dziecka to jestem pewna że postępuje w zgodzie ze sobą samą. Najważniejsze że mnie mąż w tym wszystkim wspiera bo najbardziej bałbym się przechodzić przez to sama.
    Daj znać jak już będziesz w trakcie lub po bo każdy Wasz komentarz dodaje mi otuchy że nie jestem sama.

    #31254 Odpowiedź

    Ania

    Dziś zaczęłam brać serię 4 tabletek. Nigdy nie chce więcej tego przechodzić. Po 1 serii popilam woda to co rozprzestrzenilo mi się z tych resztek w buzi. Praktycznie po 5 minutach zwymiotowalam. I to jak! Sama woda. Myślałam, byłam pewna, że koniec nie udało się! Po 15 minutach zaczęły się delikatnie skurcze i dreszcze. Było mi strasznie zimno, ale byłam w stanie jeszcze normalnie funkcjonować. Przyszła godzina w której musiałam wziąść kolejna porcje 4 tabletek. Biłam się z myślami, ze znowu zwymiotuje, że to może się nie udać. Ale wzięłam i oczywiście tak samo zaraz po wymiotowalam. Praktycznie odrazu dostałam mega skurczy, wzięłam stoperan, bo czułam parcie. Położyłam się i zasnęłam, ale nie na długo. To trwało maks godzinę może mniej. Obudziły mnie dreszcze i mega gorączka. Nie miałam siły wstać, podnieść głowy. Myślałam, że skurcze mnie męczą ale nic się nie dzieje. Już myślałam o kolejnym zestawie w panice, że nie dam rady fizycznie ani psychicznie znowu tego przechodzić. Leżałam i miałam wrażenie, że paruje.. W końcu zebrałam siły aby usiąść na toaletę. Krew leciała jak z kranu, nagle chluslo coś poszło.. A ja zaczęłam wymiotować. Chwilę przerwy ale krew dalej leci, i znowu czuję, że coś ciśnie mnie wyraźnie do wyjścia, boje się tam spojrzeć, żeby nie móc tego pamiętać. Zaczęłam wymiotować i moje ciało zaciskalo się, znowu chlup. Kiedy skończyliśmy wymiotować, pilam wodę, czułam, że kiedy to coś chlupalo, leci krew, ale czuję wyrazniejsza ulgę. Miałam dalej skurcze owszem, ale lżej, nie czułam tego ścisku w macicy. Czekam, bo za godzinę kolejna ostatnia dawka, pewnie znowu będę wymiotować, obym odzyskała siły, bo ledwo żyje. Mam rozpalona twarz, bol podbrzusza i czuję jak krew spływa mi na podpaske. Mam nadzieję, że to co miało wyleciało i już będzie po wszystkim, że już nie ma tej ciąży… Dam znać po wszystkim.

    #31271 Odpowiedź

    Ania

    Po ostatniej porcji wymiotowalam, pojawiły się odrazu dreszcze i krew wiadomo leciała i leci jak z kranu, jeszcze coś chlupalo w toalecie głośno. Wzięłam zaraz po tym leki przeciwbólowe i poszłam spać. Niedawno wstałam i muszę powiedzieć ze chyba najgorsze przespalam. Czuję że temperatura schodzi ze mnie, brzuch delikatnie boli ale znosnie. Napilam się wody i myślę, że spokojnej mogę iść spać. Czy się udało? Nie wiem w sumie, bardzo dużo było skrzepow, czułam jak wyraźnie coś wypieralam z siebie co chlupalo. Mam nadzieję, że się udało, ale sama nie jestem tego pewna.

    #31282 Odpowiedź

    Karolina

    Dziewczyny już tak bardzo bym chciał być po żeby zszedł ze mnie ten ciężar z głowy jak wy to przechodzicie ja mam dziś albo w poniedziałek dostać zestaw od razu zaczynam bo im szybciej tym lepiej błagam tylko aby się udało jestem z tym sama i wasze wsparcie jest dla mnie bardzo ważne.. Nic innego nie robię tylko czytam to forum z góry do dołu..

    #31301 Odpowiedź

    Ania

    Hej Anna, ja pierwszą tabletkę wzięłam wczoraj o 19, dzisiaj drugi etap… jestem w bardzo podobnej sytuacji jak Ty mam już dwoje dzieci niedawno dostałam awans na samodzielne stanowisko i myślę, że jakbym jednak zdecydowała się urodzić nie miałabym już czego tutaj szukać, bo zajmuję samodzielne stanowisko i trzeba by było kogoś zatrudnić na moje miejsce… Odezwę się jak u mnie wszystko przebiegło mam nadzieję, że się uda:)

    #31307 Odpowiedź

    Sylwia

    Cześć dziewczyny dziś wzięłam pierwsza tabletkę jutro zaczynam resztę boję się cholernie czy się uda .

    #31309 Odpowiedź

    JAaaa

    Sylwia opisuj wszystko dokladnie.Ja czekam na paczke

    #31315 Odpowiedź

    Ania

    Powodzenia wam życzę, ja mam wrażenie, że mi się udało. Czemu? Dziś czuję się taka lekka, prócz delikatnego bólu brzucha jak miesiączkowy i krwawienia nic mi nie dolega. Mam o wiele lepszy humor, jestem pełeniejsza energii. Po weekendzie będę szła na kontrol do lekarza. Dajcie znac co u was?

    #31312 Odpowiedź

    Kala

    Cześć dziewczyny. Może źle to zabrzmi ale to już mój drugi raz jak korzystam z tych tabletek. One naprawdę działają i gdyby nie one moje życie leglo by w gruzach. Mam dwójkę synów dostałam pracę i gdybym urodziła teraz kolejne dziecko to bym się załamala a nie jestem gotowa na 3 dziecko. Jestem już po 2 dawce tabletek jeszcze jedna dawka i mam nadzieję że będzie po wszystkim. Czytałam kilka waszych odpowiedzi i jedna koleżanka napisała że wymiotowala po każdej dawce miałam i mam tak samo. To jest strach wiem to po sobie.

    #31346 Odpowiedź

    Ania

    Tak, to ja wymiotowalam po każdej dawce. Do tego ten strach, że się nie uda. Ale mam wrażenie, że udało się. Tyle co mi leciało krwi, oraz tego co “chlupalo” w toalecie i te skurcze, jak przy porodzie. Nie widzę innej opcji. Ale będę szła do ginekologa po weekendzie, aby upewnić się.

Oglądasz 11 wpisów - 1 z 11 (wszystkich: 11)
Odpowiedz na: Odebrałam dziś przesyłkę
Twoje dane:




START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH